wtorek, 5 kwietnia 2011

Sex w mediach ... Po co i jaki ma wpływ ??



Odpalasz kompa, włączasz Internet i już na pierwszej stronie, na którą wejdziesz jest oczywiście coś związanego z ... seksem. Wychodzisz na dwór, tuż przy ulicy wielki transparent z np. kobietą w skąpej bieliźnie damskiej ... Pomijając fakt, że wiadomo, działa na mężczyzn rozpraszając ich i nieraz niosąc ryzyko wypadku to jest to trochę zastanawiające. Na kobiety niespecjalnie oddziałuje ta sama płeć, a więc po co mężczyznom damska bielizna ? ^ ^
Reklamy atakują nas wszędzie, w telewizji, w prasie, w Internecie, na ulicach ... Skłaniają nas do tego, byśmy dokonali zakupu tego, a nie innego towaru. Pomysły producentów na sposób przedstawienia danego towaru są coraz bardziej odważne... Prześcigają się kto zrobi lepiej widoczną reklamę, która to z czasem staje się coraz bardziej przesadzona. Ich najlepszym fundamentem jest sex.

Sex z pewnością jest jednym z najchętniej poruszanych tematów w niemal wszystkich kulturach czy narodach. Bliskość ciał przeciwnych płci od zawsze inspiruje malarzy, poetów, muzyków i innych artystów. Chętnie poświęcają oni szeroko rozumianej tematyce seksualnej swoje prace i dzieła. Niemal codziennie sex pojawia się też w mediach: a to publikowane są wyssane z palca informacje typowe dla brukowców o kolejnych sex aferach z udziałem znanych polskich celebrytów, a to wraca jak bumerang problem edukacji seksualnej w państwowych szkołach.
Dlaczego występuje on tak często w komercji ? Specjaliści się tłumaczą : "Reklama jest krótką formą (trwa od 15 do 30 sekund), musi wiec wywołać jak największy związek emocjonalny odbiorcy z reklamowanym produktem, w jak najkrótszym czasie. Najlepiej jest uderzyć w najczulszy punkt odbiorcy - jego emocje i sferę instynktów. A seks to wiadomo najsilniejszy z nich."Sex powoduje silne związek emocjonalny, to co z nim związane pozostaje dłużej w pamięci, co skłania do kupienia danego towaru. Media kreują rzeczywistość. Statystyczny człowiek czytający gazetę, oglądający TV czy też przeglądający internet zapewne ma wrażenie, że media opisują rzeczywistość. Lecz gdyby tak było, nasze życie byłoby na wskroś przesiąknięte seksem, a coś takiego jak miłość sprowadzałoby się wyłącznie do udanego bardziej lub mniej życia seksualnego. "Pokłóciłaś się z partnerem? Zrób mu dobrą kolację, a po kolacji upojna noc w łóżku...". Genialne. Uważam, że dobrze, że nie jest to tabu - oczywiście, że tak - mówmy o tym, nie unikajmy seksu i nie bójmy się go. Lecz to co lansują media jest bardzo dalekie od tego, czym seks może być. Media odzierają seks z całej jego magii, zamiast magicznego dopełnienia związku w miłości - zostaje on sprowadzony do czysto fizycznej chwilowej przyjemności. Nie twierdzę, że trzeba się z seksem wstrzymywać - jak oboje chcą - to czemu nie ? Jednak dziś kreuje się model człowieka, totalnie wyzwolonego - trochę jak zwierzęta, poznajemy się i kochamy się jak najprędzej "bo dzień bez seksu jest dniem straconym". Czy to daje szczęście ? Myślę, że szczęście ucieka gdzieś bokiem, znika razem z całą magią miłości. Teraz sex przychodzi z łatwością, bez skrępowań. To tak jakby zaproszenia na kawę : "Masz ochotę na kawę ?"; "Masz ochotę na sex ?" Nie ma tej hm ... magii. Żyjemy w materialnym świecie pozbawionym duszy, a my jesteśmy tylko ciałami chcącymi rozładować biologiczne napięcia. Tylko i wyłącznie.
Widząc jak ludzie żyją według narzuconych przez media wzorców zaczynam wątpić. Wątpić w naszą duchowość, w prawdziwą miłość, dziś został nam tylko sex.

A Wy co o tym sądzicie ? Może rzeczywiście sex jest najważniejszym elementem naszego życia ? Dlaczego reklama to gra psychologiczna między producentem, a klientem ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz